2010 Konferencja w Jindrichovicach
Protokół z konferencji „Drogą wyrwanych torów“
Jindřichovice pod Smrkem, 26. 11. 2010
Wstęp
Zbyněk Vlk (o.s. Lunaria) przywitał gości i wyjaśnił sens konferencji: Dyskusja dotycząca losu połączenia przygranicznego Jindřichovice – Wolimierz – Mirsk i dalej do Gryfowa Śląskiego i w drugim kierunku do Świeradowa Zdroju, połączenia przygranicznego nie funkcjonującego już od roku 1945. Powiedział też, tematy, które będą poruszane na konferencji, mogą później zainteresować też samorządy po obu stronach granicy i właścicieli gruntów – ČD i PKP. Podziękował również Funduszowi Mikroprojektów – Cel 3 za współfinansowanie konferencji ze środków ERDF UE za pośrednictwem Euroregionu Nysa (Program Przekraczamy Granice).
Konstancja Uniechowska (Unia Izerska) podkreśliła potrzebę połączenie transgranicznego pomiędzy Wolimierzem i Jindřichovicami, ponieważ ruch transgraniczny jest tu duży, ale droga przez Kukačkę/Kukułkę lub przez Nové Město oznacza duży objazd (a w przypadku Kukačky stan techniczny drogi jest bardzo zły).
Pavel Novotný (miejscowość Jindřichovice) przywitał uczestników i oświadczył, że jakiekolwiek ustalenia wynikające z konferencji (czy to będzie ścieżka rowerowa czy też połączenie kolejowe) byłoby dobrze zrealizować jak najszybciej.
Konferencję prowadzili za stronę czeską Květa Vinklátová a za stronę polską Bogdan Nowicki, którzy również przywitali gości honorowych (spis uczestników został dołączony na końcu protokołu.
Blok historia
Ladislav Crha (Frýdlantské Koleje Powiatowe) referował o historii tej trasy, która to została zbudowana w 1902r do Jindřichovic, w 1904r aż do Greiffenbergu (Gryfowa Śląskiego). Zamknięta została w roku 1945 a po stronie czeskiej zmniejsza się na niej corocznie ruch – przede wszystkim pomiędzy Novym Městem i Jindřichovicami. Od roku 2012 pociąg do Jindřichovic ma jeździć już tylko 3x dziennie podczas weekendów…
Józef Bossowski i Feliks Chojnacki referowali o historii polskiej części „Kolejki Izerskiej“. Trasa kolejowa do Świeradowa Zdroju została pierwotnie zaplanowana jako trasa turystyczna, a później została przedłużona, i była wykorzystywana również do zwożenia drzewa. Również przedłużenie do Czech miało znaczenie dla transportu osobowego i towarowego. Zaraz po wojnie eksploatacja została wstrzymana a w latach 80-tych rozmontowano tory w niewyjaśnionych okolicznościach.
Blok teraźniejszość
Stanisław Kornafel (Towarzystwo Kolei Izerskiej) referował o tym, jak skomplikowane było ponowne otwarcie trasy Harrachov – Szklarska Poręba. Już w roku 1991 istniało porozumienie zainteresowanych miast i ich umowy partnerskie, ale dopiero w roku 2008 udało się przenieść omawiany odcinek kolei do majątku województwa dolnośląskiego. W tym czasie założono też specjalną instytucję służącą odnowieniu kolei w województwie dolnośląskim, lecz działania te były nadal wspierane oddolnie. Same prace rekonstrukcyjne odbywały się od maja 2009 do lipca 2010. A pociągi na tej trasie kursują regularnie dopiero od września 2010. Trwało więc prawie 19 lat, zanim udało się zrealizować to połączenie!
Jindřich Berounský (České dráhy/Koleje Czeskie) potwierdził słowa swego kolegi i dodał, że wręcz odwrotnie do wcześniejszych postanowień, po stronie czeskiej doszło w roku 1997 do wstrzymania połączeń na trasie Tanvald – Harrachov. W tym czasie okoliczne gminy powołały nowe stowarzyszenie Jizerská Dráha/Kolei Izerska, które to stowarzyszenie przejęło od ČD eksploatację na 3 trasach Ziemi Jabloneckiej, które ponownie zostało przejęte przez ČD, tym razem już z trasą do Harrachova.
W roku bieżącym doszło na Ziemi Jabloneckiej do boomu transportowego, dzięki działaniom Mikroregionu powstały tu 4 nowe przystanki kolejowe i 18 autobusowych! Jest to przykład pozytywnego działania w kierunku rozwoju kolejnictwa. ČD mają obecnie umowę na 15 lat eksploatacji na trasach kraju libereckiego, otrzymały również dotację na 16 nowych pociągów – szwajcarskich Stadlerów. Rolę koordynatora nad połączeniami kolejowymi i autobusowymi przejęło KORID LK.
Również J. Berounský mówił o wspólnych działaniach stowarzyszenia Stezky jezdecke/Szlaki Jeździeckie i České dráhy/ Koleje Czeskie, których sensem ma być stworzenie sieci tras konnych na Ziemii Frýdlantskiej i pograniczu polskim, oprócz innych miejsc właśnie w Jindřichovicach. Celem tych działań jest stworzenie możliwości dojazdu pociągiem do Jindřichovic i kontynuowanie wycieczki konno lub pieszo.
Zdeněk Vladař (České dráhy) referował o obecnym wykorzystaniu trasy pomiędzy Frýdlantem, Novym Městem i Jindřichovicami. Pomiędzy Novym Městem i Frýdlantem pociągi przewożą dziennie 600-700 podróżnych, pomiędzy Novym Městem i Jindřichovicami 150 – 200 podróżnych. Potwierdził obniżającą się stopniowo ilość połączeń pociągowych – od 14 dziennie jeszcze w roku 2006 do obecnych 9 dziennie. Pomimo wprowadzenia transportu autobusowego do Jindřichovic nie zmniejszyła się ilość podróżnych. Owszem potencjał turystyczny tej trasy jest na razie stosunkowo mały, przede wszystkim dlatego, że Jindřichovice nie mają połączenia z Polską i są miejscowością końcową.
Josef Jiroušek i Jan Sterec zaprezentowali swoje badania fotograficzne obecnego stanu trasy. Wały prawie wszędzie przetrwały dobrze, jednak mosty i przepusty wymagają większych rekonstrukcji jak również nawierzchnie (zarówno gdy chodziłoby o uruchomienie kolei czy też o jej przebudowę na ścieżkę rowerową).
Blok przyszłość
Jakub Ditrich referował o elektro-rowerach. Chodzi o rowery, które za pomocą baterii i silnika elektrycznego pomagają rowerzystom w jeździe. Chodzi o nowy rodzaj środka transportu, największa ich produkcja i zastosowanie jest na razie w Chinach. Na normalnym rowerze długość bieżącej trasy wycieczki turystycznej znajduje się w granicach około 25km, z elektro-rowerem przedłuży się ona na przeciętnie do 70km. Bateria wytrzyma 60-100km, lecz można ją doładować na przykład w restauracji podczas obiadu. Ponieważ na razie ich ceny są stosunkowo wysokie (w granicach około 22 – 35 000,-CZK za rower) opłaca się korzystać z wypożyczalni. Na przykład sieć Movelo w obszarze alpejskim wypożycza codziennie 600 rowerów, rower można zwrócić również w innej wypożyczalni, niż w której został wypożyczony. Wypożyczalnie opłacają się wtedy, jeżeli są one częścią składową czegoś innego, np. centrów informacyjnych, atrakcji turystycznych, stacji kolejowych…
Luboš Kala (Fundacja Partnerstwa – Greenways) referował o przemianie byłych tras kolejowych na ścieżki rowerowe. Jest to jedna z możliwości wykorzystania byłych tras kolejowych, dalszymi krokami jest np. tworzenie muzeum kolejnictwa. Ścieżki rowerowe tworzone na nasypach kolejowych są odpowiednie również dla wózków inwalidzkich ze względu na równą nawierzchnię. Mogą pomóc w rozwoju okolicy np. poprzez tworzenie na byłych stacjach kolejowych pensjonatów, restauracji, wypożyczalni, galerii etc. Jest to częsty trend w Europie, niestety ciężki do przeniesienia w warunkach czeskich ale jeżeli się to uda istnieje możliwość dotacji (z UE: ROP, Cel 3, Leader, państwa -Państwowy Fundusz Infrastruktury Transportowej, który ma też specjalny fundusz na budowanie ścieżek kolejowych). W Austrii i w innych państwach powstają ścieżki rowerowe na starych nasypach kolejowych, wokół których pozostawiane są „muzealne“ artefakty kolejowe (szlabany, bocznice, semafory, wagony) a w tunelach i innych budowlach kolejowych powstają np. galerie lub miejsca do odpoczynku.
Zbyněk Vlk (o.s. Lunaria) przedstawił najpierw wyniki ankiety, która odbyła się równocześnie z wystawą:
A. Klasyczna kolej osobowa z regularnymi połączeniami. 29 głosów
B. Sezonowa kolejka turystyczna, wąskotorowa, parowa lub tramwaj. 38 głosów
C. Ścieżki rowerowe i ścieżki konne z powierzchnią nieutwardzoną. 47 głosów
D. Asfaltowa ścieżka dla rolkarzy. 21 głosów
E. Nic nie robić, zostawić tak jak jest. 4 głosy
Nie zauważono znacznych różnic pomiędzy głosowaniem osób „miejscowych“ i „pozamiejscowych“, ani pomiędzy głosowaniem poszczególnych kategorii wiekowych. Głosy pomiędzy koleją a ścieżką rowerową rozłożyły się niemal po równo, różnice nie były znaczne. Do dalszego postępowania, z punktu widzenia badań, są otwarte oba warianty.
Na podstawie „Studium wykonalności Kolei Okrężnej Euroregionu Nysa na obszarze powiatu Lwóweckiego“ ( pracy R.K. Tyca ) zapoznał on uczestników konferencji z oczekiwanymi kosztami i przychodami obu wariantów: kompletna rekonstrukcja 27km trasy po stronie polskiej (z Gryfowa do Mirska a następnie w jednym odgałęzieniu w kierunku do Jindřichovic, w drugim zaś do Świeradowa) włącznie z sygnalizacją, mostami, budynkami i zakupem lokomotywy historycznej, wagonów i pojazdu silnikowego kosztowałaby, na podstawie w/w studium, w przeliczeniu na złote, około 33-34 mln. zł. (Po stronie czeskiej są potrzebne tylko 2 km kolei bez żadnych dalszych budowli technicznych, więc koszty tu można szacować na około 1-1,34 mil. CZK). Jeżeli chodzi o eksploatację autorzy studium, po uwzględnieniu atrakcyjności obszaru ( sanatoria, góry, wyciągi, transgraniczny ruch turystyczny…) oczekują stosunkowo wysokich zysków, a więc i w przypadku włożenia własnego udziału przez przedsiębiorcę lub samorząd (jako współczynnik niezbędny ze względu na dotacje z UE) jest opłacalność inwestycji szacowana na 10-12 lat.
Zbudowanie ścieżek rowerowych o takiej samej długości kosztuje szacunkowo około 5-10 mln.zł, nie przynosi to jednak takiego uatrakcyjnienia regionu ani bezpośrednich przychodów z eksploatacji. Było by trzeba zbudować i utrzymywać je w formie dotacyjnej, ponieważ nie występuje w tym przypadku żadna opłacalność. Porównując oba warianty Z. Vlk dołączył własną uwagę, że jeżeli chodzi o dobry i ciekawy projekt a koszty są regularnie uzasadnione w budżecie, to jest wszystko jedno, czy stara się o uzyskanie od UE większych czy mniejszych dotacji.
W trzeciej części referatu koncentrował się na utrzymaniu połączenia pociągowego na obecnej trasie kolejowej Jindřichovice – Nové Město. Codzienne jej wykorzystywanie przez 150 – 200 osób (jak powiedział pan Vladař), odpowiada 1 mieszkańców Jindřichovic, co oznacza, że jest uzależniona od pociągu duża ilość miejscowych osób (procentowo prawie 2x więcej niż w przypadku Novégo Města). W statystykach opracowanych przez pracowników Koridu nie uwzględniono np. wycieczek szkolnych do skansenu (skansen odwiedza rocznie około 6000 osób a w tym szacunkowo 1/3 przyjeżdża pociągiem), ekocentrum, na ścieżkę dydaktyczną itp. Dalsze osoby przyciąga gliniany dom pana Duška a jeżeli uda się stworzyć atrakcję turystyczną z byłej trasy, będzie to oznaczało dalszy napływ turystów. Dlatego więc trzeba poszukiwać możliwości utrzymania trasy kolejowej Jindřichovice – Nové Město również w dni robocze, ponieważ kolej ta pomagałaby mieszkańcom i gościom miejscowości a późniejsze ożywienie czegoś już zlikwidowanego jest zawsze bardziej trudne i kosztowne.
Milan Maršálek (o.s. Český svět) nie zdążył wygłosić swego referatu, ale posłał go w formie pisemnej. Chodzi o reportaż z wycieczki pociągiem parowym nazwaną The Jacobite Szkocką Krainą Pagórkowatą z Fort Williamu do Mallaigu i z powrotem. P. Maršálek atrakcyjność i wielkość Fort Williamu porównuje z Raspenavą a Mallaighu z Řasnicą lub Jindřichovicami. A pozostałe przystanki po drodze nie są ciekawsze niż tutejsza rzeczywistość (wręcz odwrotnie kraina i muzea są w okolicy Frýdlantu bardziej atrakcyjne niż te na wspominanej trasie). Również i tzw. wagony historyczne na trasie odpowiadają w rzeczywistości temu, do czego jesteśmy przyzwyczajeni jako do standardu. Bilety na pociąg sprzedawane są w dużych miastach, w Londynie, za granicą i we wszystkich biurach podróży. Bilet kosztuje w przeliczeniu 165 zł a eksploatator ma z jednego kursu przeciętnie 83.333,40 zł. Rocznie to wynosi około 25 milionów zł. Od tego oczywiście trzeba odliczyć koszty i marże, lecz i tak chodzi tu o działalność przynoszącą zyski, (zyskują na tym wszyscy – hotele, restauracje, muzea i bieżący ruch na trasie). Autor dowodzi więc, że Ziemia Frýdlantska jest bardziej atrakcyjna niż ów region szkocki a chodzi w rzeczywistości tylko o jego rozreklamowanie
Blok dyskusja i zalecenia
Dyskusja była bardzo żywa i padło dużo pomysłów. Jest to tylko odnotowanie wyników dyskusji, to znaczy są to zalecenia, które wypłynęły z dyskusji. Gdzie nie był pogląd uczestników jednoznaczny, zostało to też podane, ale przeważnie poglądy te były zbieżne.
Połączenie transportowe Jindřichovice – Nové Město – Frýdlant
Dyskutujący zalecali utrzymanie połączenia kolejowego, ponieważ jest od niego uzależniona znaczna część mieszkańców Jindřichovic a również ruch turystyczny miejscowości (turyści przyjeżdżają przeważnie pociągiem i na przykład szkolne i podobne wycieczki nie mogłyby się nawet zmieścić do busa kursującego między tymi miejscowościami ). Oprócz tego miejscowość rozwija się (nie ulega stagnacji ani nie upada, co by usprawiedliwiało ewentualną jej likwidację) i było by to znacznie na niekorzyść tego rozwoju. Oprócz tego, jeżeli eksploatator liczy się z transportem choćby podczas weekendów, jest i tak niezbędna konserwacja trasy, co bez stałego ruchu jest właściwie bardziej skomplikowane, a ekonomiczny efekt oszczędnościowy z zastosowaniem wymiany za mikrobusy jest minimalny. Na trasie mogłyby być umieszczone raczej pociągi historyczne niż ekstra współczesne, co jest tańsze i może to być bardziej atrakcyjne turystycznie przy dobrej promocji (jazda nostalgiczna…) Alarmujące przykłady z innych miejsc uwidaczniają, jak jest trudno (również ekonomicznie) odnowić cokolwiek po wcześniejszej likwidacji. Uczestnicy wskazywali na potrzebę poszukiwania wszelkich możliwych wariantów tej trasy.
Zaproponowano zmianę nazwy trasy z „Srbská“ na „Jindřichovice – skansen“, co po pierwsze odpowiada rzeczywistości (większość podróżnych korzysta z tego przystanku odwiedzając skansen, a nazwa „Srbská“ przynależy do miejscowości znajdującej się w odległości 4km, nie jest to więc jednoznaczne) a po drugie mogłoby przyczynić się do zwiększenia korzystania z kolei przez turystów, ponieważ do podjęcia decyzji o skorzystaniu podczas podróży do skansenu z pociągu może wystarczyć tylko spojrzenie na rozkład jazdy. Do tego jest potrzebna, zdaniem przedstawicieli KORIDu, tylko zgoda rady gminy w miejscowości Horní Řasnice, w obrębie granic której znajduje się przystanek.
Zaproponowano zmianę rozkładów jazdy autobusów i pociągów z Jindřichovic, ponieważ dochodzi do ich powielania: Pociągi i autobusy wyjeżdżają z Jindřichovic parę minut po sobie w godzinach 7, 10, 14 i 16. Ze względu na to, jest oczywiste, że wykorzystanie pociągu i autobusu jest minimalne. Jeżeli doszłoby do przesunięcia tak, aby między odjazdem pociągu i autobusu była na przykład co najmniej godzina, może być wyższe wykorzystanie a również wyższy komfort podróżnych, a to wszystko bez zwiększenia kosztów.
Zaproponowano zbudowanie dwóch nowych przystanków autobusowych w Jindřichovicach, to jest obok „stacji transformatorowej“, kawałek za mostem przez rzeczkę i obok skansenu. W obu miejscach jest duża przestrzeń i jest taka potrzeba, aby autobus zatrzymywał się w kilku miejscach, ponieważ miejscowość ma podobną długość jak np. Horní lub Dolní Řasnice, które posiadają 4, ewentualnie 3 przystanki (Jindřichovice jak dotąd tylko jeden). Przedstawiciele KORIDu dodali , że zaproponują gminie możliwości grantowe na wybudowanie tych przystanków.
Możliwością, jak uatrakcyjnić i przybliżyć kolei ludziom, jest również zbudowanie nowego przystanku pociągowego (na żądanie) „Jindřichovice centrum“ w miejscu, gdzie trasa prowadzi najbliżej zabudowań.
Wznowienie byłej trasy Jindřichovice – Wolimierz – Mirsk – Gryfów Śląski – Świeradów Zdrój
Po stronie czeskiej był prawie jednoznaczny pogląd ekspertów, preferujących kolej (wąskotorówkę, która jest tańsza i bardziej atrakcyjna lub też normalną, która jest bardziej praktyczna z punktu widzenia nawiązującego połączenia z dalszymi trasami). Po stronie polskiej było zdanie bardziej zróżnicowane pomiędzy koleją i ścieżką rowerową. Przede wszystkim ze strony Stacji Wolimierz i Unii Izerskiej zabrzmiały głosy, że ścieżka rowerowa utrzyma bardziej spokojny charakter Wolimierza, niż kolej (choćby z nie dużym i przede wszystkim turystycznym ruchem) i że zbudowanie ścieżki rowerowej jest szybsze. Padło też zdanie, że trzeba przede wszystkim wznowić połączenie pomiędzy Wolimierzem i Jindřichovicemi jak najszybciej, w przypadku wznowienia połączeń kolejowych będzie to trwać znacznie dłużej. Ze względu na to, że po stronie polskiej chodzi o 27km byłej trasy, która powinna być wznowiona, a po stronie czeskiej chodzi o około 2km, uczestnicy czescy uzgodnili, że byłoby lepiej, gdyby inicjatywa tego, w jaki sposób wznowić połączenie, powstała po stronie polskiej, Następnie podsumowano korzyści i wady obu wariantów:
Kolej jest droższa, ale jednak byłaby dla regionu większym „wsparciem”. Intensywnie połączyłaby atrakcje regionu (sanatorium, gondola, góry, ekomuzeum, teatr, skansen, alternatywna i tradycyjna architektura, ścieżka dydaktyczna, ruina kościoła romańskiego, kuźnia Stelziga, singltreki…) z atrakcyjnym transportem (kolej historyczna). Mogłaby być też korzystna ekonomicznie, na to zabrzmiały i głosy alarmujące, żądające studium ekonomicznego, czy naprawdę da się oczekiwać w tym przypadku zysków. Na przykład wąskotorówka z Żytawy do Oybin jest częściowo dotowana przez Wolny Kraj Saksonia, ale dzięki temu wpłynęła na atrakcyjność Żytawy i Pogórza Żytawskiego i „przyniosła pracę” w różnych nawiązujących dziedzinach turystycznych. Trzeba najpierw poznać, w miarę możliwości, jakiej można oczekiwać sytuacji ekonomiczną i liczyć się z nią. W przypadku wznowienia trasy kolejowej można zbudować na dworcach ekspozycje (muzeum, galeria, modele kolei), wypożyczalnie rowerów i rowerów z napędem elektrycznym, powiązanie z turystyką konną itp. Również byłaby interesująca możliwość transportu „po trasie“ i z napędem własnym, to znaczy za pomocą różnych drezyn, które można by wypożyczyć na jednych dworcach a na innych zwrócić. Takie projekty istnieją już w różnych miejscach na świecie.
Zbudowanie trasy kolejowej mogłoby być wyraźnie tańsze, wykorzystując materiał z odzysku.
Ścieżka rowerowa jest tańsza, byłaby też zrealizowana szybciej, nie jest jednak tak korzystna ekonomicznie dla regionu. Jednakowoż gdyby się zrealizowało coś z wymienionego powyżej (muzeum i ekspozycje na dworcach, wypożyczalnie itd.) może i to oznaczać pozytywny efekt ekonomiczny dla regionu.
Ciekawą ewentualnością mogłoby być zbudowanie ścieżki rowerowej zarówno z przyszłą trasą kolejową, co można częściowo zapewnić minimalnymi kosztami wykorzystując leśną sieć transportową pomiędzy granicą i Wolimierzem.
Zalecenia o charakterze organizacyjnym:
- Założyć stowarzyszenie gmin (polsko – czeskie) lub rozszerzyć obecną czynność istniejących już stowarzyszeń (Stowarzyszenie Miejscowości Kwisa i Mikroregion Ziemi Frýdlantskiej).
- Założyć nową grupę roboczą przy Euroregionie Nysa (jest ich już 15, jest to więc bieżący sposób rozwiązywania tematów międzynarodowych).
- Włączyć do tematu gminy, ČD, PKP, organizacje i działających mieszkańców jak również media regionalne.
- Za pomocą dyskusji publicznych wybrać jedną z możliwości (trasa kolejowa lub ścieżka rowerowa) i dalej nad tym pracować (badać możliwości finansowania itd.).
- S. Kornafel może w ramach swego urzędu przekazać pomysły marszałkowi, potrzebuje do tego wsparcie zainteresowanych gmin (memorandum).
- Potrzebny jest jedna osoba lub jedna organizacja, która będzie pilotowała całą sprawę.
- Sprawdzić, jak można sprawę załatwić z punktu widzenia spraw majątkowych. Po stronie czeskiej jest dotąd właścicielem SŽDC a w sprawie byłej trasy w kierunku granicy złożyła wniosek gmina Jindřichovice, po stronie polskiej jest prawdopodobnie sytuacja taka, że większość jest w majątku PKP, część z Wolimierza do granicy gminy (należy to jednak dokładnie sprawdzić).
- W pierwszym etapie byłoby potrzeba za niewielkie pieniądze i częściowo w czynie społecznym wykonać „przecinkę” i udostępnić trasę przynajmniej dla pieszych i w ten sposób zwrócić na nią uwagę ludzi.
Dalsze nawiązujące pomysły na innych trasach i inne miejsca…
Ze względu na ilość uczestników i ich kąt spojrzenia, zabrzmiały podczas dyskusji i dalsze pomysły, które dotyczyły innych miejsc w regionie Ziemi Frýdlantskiej:
Uruchomienie osobowego transportu kolejowego pomiędzy Frýdlantem – Černousami – Zawidowem – Zgorzelcem i Gorlitz. Gdzie jest już funkcjonująca trasa użytku publicznego.
Przedłużenie połączenia autobusowego z Frýdlantu przez Nové Město do Czerniawy – Zdrój i Świeradowa – Zdrój (ČSAD lub PKS). Regularne połączenie transgraniczne ożywiłoby pracownicze, przyjazne, kulturalne i turystyczne kontakty w tym regionie. Mając na uwadze atrakcyjność regionu, mogłoby to być w formie skibusów i/ lub cyklobusów.
Również przedłużenie połączenia autobusowego z Frýdlantu przez Horní Řasnicę i Srbską do Leśnej oznaczałoby ożywienie kontaktów (też skibus lub cyklobus).
Również w miesiącach letnich pomogłoby przedłużenie połączenia autobusowego (ski i cyklobus) z Frýdlantu przez Bílý Potok i Smědavę do Kořenova i Tanvaldu (mające połączenie z koleją pasażerską do Harrachova i Szklarskiej Poręby).
Można oczekiwać, że na początku, zanim ludzie się przyzwyczają, to połączenie może nie być zbyt popularne, ale z czasem może się zwiększyć, tak jak to było w przypadku autobusu do Smědavy, o który długo walczyliśmy, a który obecnie jeździ często przepełniony, jest też tak w przypadku połączenia kolejowego z Liberca do Zittau i dalej. Na szczęście to przedłużenie nie oznacza zbyt dużo kilometrów, a więc nie oznacza to też, że będą dramatycznie zwiększone koszty. Autobusy są z punktu widzenia turystyki najmniej atrakcyjne (w przypadku skibusów i cyklobusów jest jednak wyższa atrakcyjność). Jednak w okresie, zanim powstaną np. połączenia pociągiem historycznym przez Jindřichovice (jeżeli wybrany zostanie ten wariant połączenia), na pewno pomogłyby rozwinąć problem ruchu transgranicznego, który jest dotąd z punktu widzenia transportu publicznego praktycznie na poziomie sprzed okresu otwarciem granic ( nie istnieje ani jedno połączenie do Polski z okolic Frýdlantu a w innych częściach Euroregionu oferuje się cały szereg połączeń do Niemiec…).
Na zakończenie chcielibyśmy zacytować urywek z Almanachu z konferencji Transport w Euroregionie Nysa z 29.4. 2010, organizowanej pod patronatem starosty kraju libereckiego: „ Integrowany i dobrze funkcjonujący system transportowy stymuluje rozwój gospodarczy i socjalny w regionie. Możliwość wolnego ruchu mieszkańców prowadzi do rozszerzenia handlu, spełnia potrzeby mobilności społeczeństwa i przyciąga efektywnie turystów. Rozwój sieci przygranicznych prowadzi do obniżenia ilości przeszkód i wzajemnych uprzedzeń wywołanych granicami. Podstawowym elementem każdego systemu transportowego jest kolei, jako najbezpieczniejsza i przyjazna środowisku…“ Wspominana konferencja miała na celu przede wszystkim połączenie kolejowe Zittau – Liberec – Jelenia Góra, nie mniej jednak staramy się zastosować takie same sposoby i w tym „zapomnianym zakątku regionu”. Mamy nadzieję, że wyrówna to szanse mieszkańców wsi z mieszkańcami miast.
Protokołował: Inż. Zbyněk Vlk
Sprawdził: Jan Sterec
Spis oficjalnych uczestników konferencji:
Burmistrzowie:
Nové Město p. Sm. – Pavel Smutný
Gryfów Slaski – Olgierd Poniźnik
Swieradów – Zdrój – Roland Marciniak
Jindřichovice p. Sm. – Pavel Novotný
Leśna – Jan Surowiec
Euroregion Nysa
Jana Kačerová
Petra Bulířová
České dráhy/Koleje Czeskie:
Zdeněk Vladař
Jindřich Berounský
Vladimír Klimeš
Korid LK:
Otto Pospíšil
Jan Roženský
Nadlesnictwo Swieradów
Wiesław Krzewina
Organizacje non profit:
Frýdlantské Koleje Powiatowe – Ladislav Crha starszy
Frýdlantské Koleje Powiatowe– ing. Ladislav Crha młodszy
Czasopismo Izery– Boguslaw Nowicki
Czasopismo Izery – Feliks Chojnacki
Towarzystwo Izerskie – Zbyszek Modzelewski
Towarzystwo Izerskie – Stanisław Kornafel
Zakwisie – Andrzej Woźniak
ścieżki Jezdzieckie Kraju Libereckiego – Iveta Jelínková
Klub Turystów Czeskich – Miroslav Těšina
PZFST Pogranicze – Marek Karłowski
Unia Izerska – Konstancja Uniechowska
Unia Izerska – Anna Morawska – Kruk
Unia Izerska – Wiesia Dowchań
Czeski Świat – Milan Maršálek
Fundacja Partnerstwo (Greenways) – Luboš Kala
Spółka Transportu Publicznego – Ondřej Fábera
Stowarzyszenie Obywatelskie Lunaria – Zbyněk Vlk
Stowarzyszenie Obywatelskie Lunaria – Jana Vlková
Szkoła Podstawowa i Przedszkole Jindřichovice p. Sm.:
Květa Stančová
Jan Bružeňák
Aneta Daňkovská
uczestnicy:
Anton Trávnik
Anton Popovič
Ing. Arch. Jakl
Józef Andrzej Bossowski
Michal Resl
Zuzana Melincsjarová
Teresa Kęska
Moritz Reichert
Anna Hernik
Milan Matouš
Veronika Revická
Melanie Matějková
Jan Kára
Ivo Bukowsk
Marek Wąs
Konferencję zorganizowało Stowarzyszenie Obywatelskie LUNARIA we współpracy z Unią Izerską
Projekt je współfinansowany z ERDF (Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Fundusz Mikroprojektów)
Cel 3 OPPS 2007–2013) za pośrednictwem Euroregionu Nysa. „Przekraczamy granice“